You Are Here: Home » Zapytaj Lekarza » Czy antyoksydanty chronią również komórki nowotworowe?

Czy antyoksydanty chronią również komórki nowotworowe?

Pytanie:

Powszechnie wiadomo, że antyoksydanty chronią komórki organizmu przed wolnymi rodnikami i podnoszą ich wytrzymałość na niszczące procesy oksydacyjne. Czy chronią one również komórki nowotworowe? Czy powinno się w przypadku leczenia choroby nowotworowej, zmniejszyć spożycie produktów zawierających duże ilości antyoksydantów, np: jagody, maliny, czy choćby unikać suplementów diety.

Odpowiedz:

Antyoksydanty są potrzebne do normalnego funkcjonowania organizmu. Biorą one odział w regulacji dzielenia się komórek i ich rozwoju. Chronią komórki przed wolnymi rodnikami zapobiegając w ten sposób konsekwencjom stresu oksydacyjnemu. Udowodniono, że komórki narażone na taki stres łatwiej ulegają nowotworzeniu, a więc zamianom mogącym prowadzić do rozwoju raka.  Pozbawianie organizmu tych składników w pożywieniu lub zmniejszanie ich ilości, nie daje  żadnej korzyści zdrowym komórkom, pogarsza bowiem ich funkcje, a to są te komórki które muszą pomagać pacjentowi wyzdrowieć.

Nie można zatem „zagłodzić nowotworu” nie wyrządzając krzywdy pozostałym komórkom, szczególnie odpornościowym, które muszą ze zdwojoną siłą walczyć z nowotworem. W przypadku choroby nowotworowej należy dbać kompleksowo o dobre odżywianie, a dieta powinna obfitować w świeże, ekologiczne warzywa i owoce dostarczane w każdym posiłku, szczególnie w okresie intensywnego leczenia.

Jagody i maliny to jedno z lepszych źródeł antyoksydantów dla każdego, nie tylko chorych na raka. Smakują doskonale bez żadnych dodatków. Można je spożywać zamiast, szkodliwych dla zdrowia, słodyczy. Udowodniono, że nowotwory rozwijają się szybciej w obecności cukru w diecie. Sezon na te owoce trwa krótko, dlatego polecam je w postaci mrożonej przez cały rok.

Bogactwo witamin i antyoksydantów trudno zastąpić suplementacją, ponieważ na dobrą wchłanialność i przyswajalność przez organizm tych substancji odżywczych, mają wpływ towarzyszące im składniki roślin. Jednak mogą być one pewną alternatywą.  Warto, w takim przypadku, sprawdzić z jakich źródeł pochodzą. Osobiście polecam astaksantynę otrzymywaną z alg morskich hodowanych w warunkach laboratoryjnych. Stanowi to niewątpliwą zaletę tego preparatu, jeśli chodzi o gwarancję czystości biologicznej.

Copywrite by Joanna Szablińska. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Scroll to top