You Are Here: Home » Odchudzanie » 10 przyjaciół szczupłości » Przyjaciel szczupłości nr 5 – Ocet jabłkowy

Przyjaciel szczupłości nr 5 – Ocet jabłkowy

Jeśli interesujesz się tematem odchudzania, to  być może, informacja o jednej z metod jaką jest picie octu jabłkowego, jest Ci znana. Wystarczy trochę „pogooglować”, aby dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy na ten temat. Są źródła, które opisują, że samo picie octu jabłkowego, jest dobrym sposobem na odchudzanie, co więcej, jest on znanym od wieków, naturalnym lekarstwem, stosowanym w wielu schorzeniach. Można go pić i można przykładać na chore miejsca.

Już widzę, jak rośnie Twoje podekscytowanie, że w końcu masz coś, co będzie tą super metodą, aby schudnąć. Jednak muszę Cię zmartwić. I tym razem nie ma drogi na skróty. Ocet jabłkowy, jako przyjaciel szczupłości, może być jedynie elementem Twojej diety, a nie jedyną metodą odchudzania. I zaraz wyjaśnię, dlaczego tak się dzieje.

Wróćmy do podstawowych funkcji naszego organizmu. Potrzebujemy białek, węglowodanów, tłuszczy, witamin, mikroelementów i minerałów, aby żyć. Jak się domyślasz, każda z tych substancji jest ważna, ponieważ braki jednej pociągają za sobą osłabienie funkcji następnej. Badacze, którzy zajmują się przemianami komórkowymi twierdzą, że wszystko co dzieje się w naszym organizmie, dzieje się za pomocą białek. Takie substancje odżywcze, jak: witaminy, minerały, mikroelementy, węglowodany i tłuszcze są jedynie pomocnikami dla syntezy protein.

Dzięki proteinom odmładzają się komórki całego ciała, regeneruje wątroba, budują mięśnie, stajemy się zdrowsi i silniejsi i szczuplejsi.

Proteiny to prawdziwi supermeni w naszym ciele. Dzięki nim odnawiają się komórki skóry – stajemy się piękniejsi piękni, dzięki dobremu przekaźnictwu hormonalnemu w układzie nerwowym – skoncentrowani i dynamiczni. Mamy gęste włosy, zdrowe paznokcie i również dzięki nim stajemy się szczupli. Im więcej aminokwasów (czyli takich cegiełek, z których zbudowane są białka) znajduje się w naszej krwi, tym więcej cząsteczek tłuszczu jest potrzebnych jako paliwo, do ich przemiany. Białka kontrolują również lipolizę, czyli uwalnianie tłuszczu z komórek zapasowych oraz jego spalanie.

Nasz indywidualny zasób protein zmienia się, z godziny na godzinę, w zależności od tego, co właśnie zjedliśmy i jakie mamy aktualnie zapotrzebowanie na aminokwasy w organizmie, czyli od naszej przemiany materii. Jest też jeden, bardzo ważny czynnik, który decyduje o stanie naszych protein. To hormony stresu. Do swej budowy potrzebują aminokwasów, ale również innych czynników, jak witaminy C. Co ciekawe, jedno zdenerwowanie, może pozbawić nasz dużych zasobów aminokwasów i nawet kilka gram witaminy C.

Z powodu braku protein, życie w komórkach powoli zamiera, obniża się przemiana materii i bardzo wiele osób staje się otyłych.

Nasze jedzenie, nawet to wegetariańskie, przeważnie zawiera wystarczające ilości białek. Problem polega na tym, że białka, które znajdują się w jedzeniu, nie są optymalnie wykorzystywane przez nasz organizm. Nie są one trawione całkowicie w żołądku i jelicie. Proces trawienia białek wymaga dużo kwasu żołądkowego. Cząsteczki białka np. w kotlecie mięsnym, są  bardzo mocno scalone. Aby mogły przedostać się do krwi i być użyte w przemianach metabolicznych, muszą zostać rozerwane. Żołądek i jelito musi wykonać bardzo ciężką pracę, żeby je podzielić na drobne cząsteczki. Sok żołądkowy, u zdrowej osoby, zawiera w swoim składzie kwas solny i ma tak dużą jego koncentrację, że może wypalić dziurę w dywanie. Tylko taki kwas żołądkowy jest w stanie strawić białka tak, aby proteiny mogły być w lepiej trawione  w jelitach i przeniknąć do krwi.

Natura obdarzyła nas w doskonałe mechanizmy, aby trawić białka. Jednak okazuje się, że u większości ludzi, po ukończeniu 35 roku życia, produkcja soku żołądkowego maleje i jest to jeden z powodów problemów z nadwagą.

Przytoczę tutaj bardzo interesujące badanie jakie wykonano kilka lat temu w Kalifornii. Brało w nim udział 68 zdrowych kobiet i mężczyzn. Uczestnicy, przez 12 dni, jedli zwyczajne jedzenie, ale połowa z nich otrzymywała do wypicia, przed jedzeniem, sok z cytryny albo ocet jabłkowy. Po 12 dniach stwierdzono, że ta grupa, która wypijała sok z cytryny lub ocet jabłkowy, przyswajała 40% więcej produktów odżywczych w jelitach. To oznacza, że ta grupa mogłaby się obejść porcją jedzenia, o 40% mniejszą i to oznacza również, że ta druga grupa zjadała o 40% pożywienia więcej, niż było jej potrzebne i po prostu wydaliła nadmiar niestrawionego jedzenia. Te osoby, które wypijały ocet jabłkowy lub wyciśniętą cytrynę, schudły. Poza tym czuły się o wiele lepiej, były bardziej zadowolone z życia.

Południowcy, żywiący się zgodnie z dietą śródziemnomorską, od zawsze dodawali do swojego jedzenia wyciśniętą cytrynę, np. do ryb. Sos winegret, na bazie octu winnego, to stały dodatek do różnych dań i sałatek, nadający potrawom niepowtarzalny i wyrafinowany smak. Ale nie tylko smak nadany potrawom, jest  zaletą sosów winegret.

Procesy trawienia, po dodaniu sosu winegret, przebiegają sprawniej, żołądek produkuje więcej soku żołądkowego, a organizm może lepiej przyswajać jedzenie. Konsekwencją tego jest lepsze wykorzystanie białek z pożywienia i przedłużone uczucie sytości po spożyciu posiłku.

Liczne badania naukowe udowodniły, że ludzie spożywający dietę śródziemnomorską, są szczuplejsi i zdrowsi od osób, które jej nie stosują.

Jak spożywać ocet jabłkowy?

Okazuje się, że jedna łyżka stołowa octu jabłkowego, zmieszana ze szklanką wody albo sokiem jabłkowym, 2 minuty przed głównymi posiłkami, stymuluje błonę śluzową do lepszej produkcji  soku żołądkowego. Proteiny trawione są wtedy bardzo dobrze, również za pomocą innych enzymów.

Szczuplej z octem jabłkowym!

Studia naukowe udowadniają, że  ocet jabłkowy lub sok z cytryny, ułatwiają trawienie białek. Dobrze strawione białka wchłaniają się w większej ilości z przewodu pokarmowego. Gdy białka dostarczane z pożywieniem są dobrze trawione i wchłaniane, spalanie tłuszczu, potrzebne do ich przemian, przebiega na wysokich obrotach. W procesach spalania potrzebne są takie mikroelementy, jak: jod, żelazo, chrom, selen, mangan, cynk. Te mikroelementy wchłaniają się w jelicie cienkim przy pomocy dobrze strawionych białek. Są  one ich  przenośnikami przez błonę śluzową jelit. „Maszyna odchudzająca” nabiera wtedy prędkości.

Aktywność fizyczna, generalnie aktywuje cały proces utraty wagi ciała. Powoduje, że proteiny są wykorzystywane do wielu procesów, a tłuszcz depozytowy, czyli ten odłożony na biodrach, pośladkach, udach, dostarcza im energii. Przeczytaj, jaki rodzaj ruchu jest najlepszy dla odchudzania i dlaczego, bez aktywności fizycznej, spalanie tłuszczu zamiera.

Moja propozycja zastosowania octu jabłkowego 

Zastosuj ocet jabłkowy, sok z połowy cytryny, kwaśny owoc, przed każdym z trzech głównych posiłków, np w trzydniowej kuracji. Możesz powracać do niej, co jakiś czas. Aby urozmaicić smak, dodaj liść mięty, mrożoną truskawkę, czy malinę. Wypij taki napój, najlepiej, tuż przed posiłkiem bogatym w mięso lub inne białko. Do posiłków możesz stosować sos winegret.

  • Śniadanie:

Zacznij dzień wypiciem szklanki wody mineralnej z dodatkiem jednej łyżki octu jabłkowego lub szklanki z sokiem ze świeżo wyciśniętej cytryny, na czczo, tuż przed śniadaniem, lub szklanki soku jabłkowego – świeżo wyciśniętego z jabłek. Zjedz dwie małe kromki pełnoziarnistego chleba i cienki plasterek szynki lub gotowanego mięsa, oraz jeden ogórek kiszony. Alternatywą do położenia na chleb może być plasterek sera owczego lub koziego oraz jajko.

  • Lunch:

Przed lunchem wypij szklankę jednego z podanych wcześniej napojów. Jako główny posiłek proponuję talerz składający się z trzech części: sezonowych, świeżych warzyw polanych octem winnym i oliwą, lub sosem winegret o dowolnym smaku, 60 gram chudego pieczonego, lub ugotowanego na parze mięsa, np. indyk, kurczak, łosoś, dorsz oraz lekko podgotowanych lub grillowanych warzyw, np. szpinak, brukselka, marchewka, kalafior, papryka, oberżyna lub szparagi, a także buraki.

  • Kolacja:

Zacznij ją również od napoju z octem jabłkowym, sokiem jabłkowym, lub wyciśniętą cytryną. Zjedz następnie sałatkę zawierającą surowe warzywa z pokrojonym jabłkiem, mięsem kurczaka bez skórki. Możesz też dodać do sałatki  filet z  łososia lub pokrojone plasterki chudego wołowego mięsa lub dziczyzny. Potrawę przypraw sosem winegret i oliwą. Od Twojej fantazji zależy, jakich przypraw użyjesz.

Ja osobiście bardzo lubię koktajl z krewetek. Owoc awokado pokropiony sosem winegret, to doskonałe uzupełnienie diety. Możesz także od czasu do czasu zjeść kromkę świeżego chleba żytniego lub bagietkę z ziarnami słonecznika.

  • Między posiłkami:

Na drugie śniadanie proponuję musli zrobiona z 1/3 szklanki grubo mielonego lnu, który dzień wcześniej trzeba zalać wodą.  Dodajemy do tego kawałki świeżyć lub mrożonych owoców, łyżkę śmietany i jedną łyżkę ziarna słonecznikowego. Warto pomyśleć o zaopatrzeniu się w mrożone maliny, jagody, jeżyny, czy truskawki. Te owoce są bardzo bogate w antyoksydanty i witaminę C.

Alternatywą może być koktajl Natural Balance zrobiony na wodzie, mleku, jogurcie, z dodanymi świeżymi lub mrożonymi owocami, w zależności od pory roku i Twoich możliwości.

Na podwieczorek  możesz zjeść zgniecionego banana z mlekiem, 150 gram niesłodzonych, suchych owoców ze sklepu ze zdrową żywnością, albo jedną małą garstkę orzechów, migdałów lub pestek z dyni i słonecznika.

Jakie są korzyści dodatkowe ze spożywania octu jabłkowego przed posiłkami?

  • Masz płaski brzuch, ponieważ dobre trawienie białek zapobiega powstawaniu gazów w jelitach, będących konsekwencją procesów gnilnych.
  • Masz piękną skórę, ponieważ jest wiele zmian skórnych, jak trądzik, wypryski, stany zapalne, występujących przy złym trawieniu białek.
  • Masz dużo energii i chęci do działania, bo organizm ma stały dostęp do aminokwasów z których może budować przekaźniki nerwowe.

 Zachowaj umiar!

Ocet jabłkowy to środek wspomagający trawienie w jelitach. Jeśli masz wrażliwy żołądek, źle się czujesz po piciu rozcieńczonego octu jabłkowego, zaprzestań go stosować. Rób przerwy, jedz zamiast niego, kwaśne owoce, takie jak: kiwi, cytryny, grapefruity. Sos winegret do sałatek, na bazie oliwy, rzadko szkodzi na żołądek, a też ma podobne działanie. Używaj octu jabłkowego zrobionego samodzielnie, z jabłek ekologicznych lub kup w sklepie ze zdrową żywnością, dokładnie sprawdzając etykietę ze składnikami.

 Zapraszam do przeczytania artykułu o tłuszczach, które odchudzają, czyli przyjaciel szczupłości nr 6 – kwas tłuszczowy Omega 3.

Copywrite by Joanna Szablińska. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Scroll to top